Lipiec 2009- archiwum

1. Ogrodowe wiązówki

31 lip 2009. Kategorie: 1. Ogrodowe wiązówki, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, V. Drobiazgi do ogrodu | Komentarze (0) »

3. Żabie miłostki

31 lip 2009. Kategorie: 3. Żabie miłostki, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, XV. Takie sobie gadanie | Komentarze (0) »

 

Jedno zdjęcie – to ciepłokolorowe – jest najzupełniej prawdziwe, z samicą i samcem w miłosnym wędrowaniu do zbiornika wodnego na wiosenne rozmnażanie i nic w tym dziwnego,   poza owym subtelnym błyskiem w oku samicy / to ta żaba w dole/, bo to samica targa samca, a zazwyczaj jest większa i musi być niżej, by składane przez samicę jaja zwane skrzekiem mógł zapłodnić samiec , polewając je spermą. Norma jak w każdym życiu!

   Jednak ta druga para to jak widać miłosne uniesienie z jednej strony,  z  drugiej – żelazna obojętność.  Stalowe serce!  Oto do mojej ciemnej żaby przyklejonej do kamienia, by zdobiła oczko wodne i była urozmaiceniem dla dzieci – rokrocznie zbliża się któraś z zielonych żab i trwa wiernie aż do wyschnięcia. Zbliża się i oddala, podstawia i włazi na stalową żabę i nie może zrozumieć jej obojętności. I mimo spychania do wody wyłazi natychmiast, nic nie je, schnie na słońcu, aż kompletnie wysycha   na śmierć ! To jest milość do zatracenia! Ale to już nie jest norma w życiu! Na szczęście! Jednak pomyśleć warto.

3c. Spacerkiem po Szczecinku, którego byś nie poznał

30 lip 2009. Kategorie: 3c. Spacerkiem po Szczecinku, którego byś nie poznał!, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, VII. Moje podróżowanie | Komentarze (0) »

 

 

    I poszłyśmy na spacer  STARÓWKĄ SZCZECINECKĄ!!!  Czy to możliwe, bym tak nazwała centrum miasta z deptakiem?   Oczywiście. 

    Chciałbyś tu współcześnie bywać codziennie. Rzeczka,  zwana niegdyś pogardliwie Niezdobną,  jest bardzo czysta i zdobi miasto swoją wstęgą obramowaną zdobnie wzdłuż brzegów i poprzecinaną licznymi mostkami, którymi się chce przejść, patrząc na płynącą wodę.

   Dawniejsza KOLOROWA, gdzie podbiłeś niejedno serduszko, to obecnie zimny i kalkulujący bank. Przed jakimś innym,  odnowionym, jasnym i ślicznym ratuszem skupia uwagę zgrabna i oblężona fontanna w centrum placu,  z boków liczne kawiarenki, sklepy, strojne dodatki,  tablica temperaturowo-datująco-godzinna, co bardzo lubię oraz widoki na 4 strony świata od ratusza.

   Łza mi się zakręciła w oku na widok OPTYKA – sklepu z szalenie sympatycznym kiedyś sprzedawcą, który zawsze „ściągnął” brakujące filmy, nowy obiektyw czy inne akcesorium fotograficzne. Tu kupiłam Pentacon Six, wspaniałe ramki do przeźroczy i wszystko właściwie, czego potrzebowałam.

    Oglądałam fajne bruki, schodki sklepowe, odnowione kamieniczki i w wielkim zachwycie przeszłam całe deptakowe centrum. W końcu doszłyśmy do kultowego niemal kiedyś   „blaszaka” i zdębiałam z wrażenia. Odnowiony, zmieniony został nobilitowany do galerii. Ruchome schody w Szczecinku? Polski świat się bardzo zmienił. Mógłbys kupić sobie supergarnitur, gustowny krawat oraz sygnet i to byłaby pamiatka ze współczesnej galerii szczecineckiej.  Poszlibyśmy,  jak  ja zaproszona przez Zosię,  na pizzę z owocami i szynką, na cieniutkim, smacznym spodzie, z sosem czosnkowym.

   Po wyjściu zdrożony i złakniony turysta może podejść do dwu pieknych, niezwykle zdobnych, mosiężnych  ”szczęśliwych rybek” z tryskawkami zimnej, smacznej wody i oczywiście my napiłyśmy się takiej wody z przyjemnością turystów.  To naprawdę piękny dzień, w pięknym miejscu!

Rysiu, zakręciła Ci się łza w oku?   I o to chodzi!

Później »