Listopad 2011- archiwum

16. Tomasz Materka – moje największe odkrycie!

16 lis 2011. Kategorie: 16. Tomasz Materka - moje największe odkrycie!, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, IV. Parki i ogrody | Komentarze (0) »

Po pobycie w Krągu, skąd między innymi pokazałam Wszystkim Moim Czytelnikom piękną fontannę w różance przy Zamku Podewils, zaczęłam szukać twórcy owej fontanny. Kto szuka – znajdzie!!!. Nie patrząc na to, że jest to okres przerwy wegetacyjnej roślin, umówiłam się z jej twórcą, panem Tomaszem Materką w jego ogrodzie. Niestety, zostawiłam w domu aparat fotograficzny, nie spodziewając się tego, co tam zastałam. Pan Tomasz – artysta w każdym calu – ma twarz cherubina, ruchliwe, marzycielskie oczy i skromność nie do opisania. Pozwolił mi pokazać jego zdjęcia – więc tym razem popatrzymy obiektywem artysty na piękno jego ogrodu włoskiego w Sianowie, tuż pod Koszalinem. A jest na co !!!!


Pan Tomasz sam zaprojektował swój ogród w stylu włoskim, sam wykonał rzeźby i inne elementy architektury , dobrał rośliny i pawie, przystroił detalami dom do stylu otoczenia i sam tam pracuje. Na pytanie, dlaczego ogród włoski – powiedział, że przede wszystkim ogród ten jest piękny w każdej porze roku, każdego dnia i niezależnie od pogody, wymaga koszenia trawników jak inne, przycięcia raz, najwyżej dwa razy w roku obwódek bukszpanowych i codziennego cieszenia się nim. I to jest prawda – ogród włoski jest ze swojej natury niezbyt pracochłonny ale niezwykle efektowny. Fontanny, tryskawki i wielki staw to najbardziej ozdobne elementy ogrodu. Na przeciwnym od domu krańcu stawu umieszczona została efektowna budowla, zwana „teatrem na wodzie”. Ponadto u pana Materki dodatkowo zdobią ogród klasyczne rzeźby, popiersia, kolumny, ławy i wszędzie ustawione wazy i kwietniki.
Okazało się, że pan Tomasz zaczął także tworzyć elementy architektury ogrodowej na sprzedaż. Wszystkie jego dzieła są niezwykle starannie wykonane a dbałość o każdy szczegół stawia te prace bardzo wysoko, przy przystępnej dla przeciętnego mieszkańca Koszalina cenie. Gdyby w mało atrakcyjnym ogrodzie z trawnikiem i kilkoma iglakami została postawiona cudowna ława na lwich łapach, maleńka tryskawka lub śliczna panna z dzbanem na ramieniu – w obwódce z bukszpanów – każdy przechodzień stanąłby zadziwiony tą zmianą. Przyjrzyjmy się swoim maleńkim przedogródkom – może by je tak właśnie zmienić i na święta wspólnie zrobić rodzinny prezent w postaci jednego z wielu trwałych elementów architektury ogrodowej. Zielony świat wypięknieje dzięki pracom absolwenta Liceum Plastycznego w Koszalinie – pana Tomasza Materki. Proponuję też zajrzeć na jego stronę internetową: www.ogrodwloski.pl

10. Wypoczynek nad Jez. Czarnym k. Koszalina

10 lis 2011. Kategorie: 10. Wypoczynek nad Jez. Czarnym k. Koszalina, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, X. Jeziora pomorskie | Komentarze (0) »

31.Cudne licheńskie anioły

3 lis 2011. Kategorie: 31. Anioły w Licheniu, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, VII. Moje podróżowanie | Komentarze (0) »

W Słowniku Teologicznym hasło Aniołowie (gr. angelos – zwiastun, wysłannik) wyjaśnia, że występują ONI w wielu tekstach Pisma św. jako tajemnicze istoty, które nie należą do świata ziemskiego, a przecież kontaktują się z ludźmi i wywierają na nich wpływ. Aniołowie przedstawiani są przeważnie jako wysłannicy Boga, uosabiający Jego obecność i opiekę nad ludźmi oraz służący pomocą w dziele zbawienia.
Tradycja Kościoła różnie określa Anioły; Anioł jest istotą obdarzoną rozumem, nieustannie czynną, wolną, bezcielesną, oddaną służbie Bożej i nieśmiertelną z Bożego daru. Jako osoby inteligentne i wolne anioły służą Bogu i ludziom z własnego wyboru. Niezliczone zastępy Aniołów stoją przed obliczem Boga i nieustannie cześć Mu oddają, gotowi natychmiast do usług i pomocy starającym się o to ludziom a czasem przybierają dostrzegalne, ludzkie kształty.
Gdzieżby się więc spodziewać mnogości aniołów, tak pięknie przedstawionych jak nie w miejscu, do którego udajemy się po pomoc, dla podziękowania, celem przemyślenia czy zastanowienia się nad podjęciem ważnej decyzji, dla uzyskania spokoju ducha a tym samym ciała, dla oddalenia od spraw codziennych lub przybliżenia się do Boga – jeśli nie w Licheniu? Jest tutaj wiele postaci anielskich, tworzących nastrój ciepłej serdeczności i podniosłości tego pięknego miejsca. Popatrzcie sami!

Kim są Aniołowie dla nas, ludzi XXI wieku ? Posiedliśmy wiedzę z wielu dziedzin, wierzymy w obrazy telewizyjne, zagłuszamy swoje mózgi głośną muzyką i żyjemy dla zarabiania pieniędzy, zwykle zresztą po to, by jeść i mieć siłę do dalszego zarabiania. Czy jako „światli i nowocześni” możemy wierzyć w Anioły jako pozostały w teologii wstydliwy przeżytek czasów guseł i zabobonów, kiedy zaludniano świat różnymi fantastycznymi tworami, by w jakiś sposób oswoić rzeczywistość, której jeszcze nie potrafiono wytłumaczyć? Nie mamy czasu na myślenie o Aniołach. Nie chcemy o nich myśleć. Może też dlatego, że coraz słabiej w nie wierzymy i coraz rzadziej się do nich modlimy, otaczamy się malowanymi, lepionymi z gliny czy ze szkła podobiznami tych, których tak naprawdę nikt z nas nie widział, ale każdy w jakiś sposób za nimi tęskni. Czy Bóg przestanie posyłać swe Anioły tylko dlatego, że coraz rzadziej chcemy korzystać z ich pomocy? Wydaje się, że nie, że Aniołowie są wśród nas i czekają, by nam pomóc. Trzeba jednak pamiętać, że Anioł, choć jest wysłannikiem, czyli sługą, nie jest jednak naszym chłopcem na posyłki, ale wysłannikiem Boga. Może warto więc, myśląc o Aniołach, westchnąć samokrytycznie i z postanowieniem poprawy, że w każdej chwili zwrócimy się do tych potężnych bytów o pomoc w każdej sprawie…