Marzec 2012- archiwum

11. Zbiornik retencyjny w Osówku ochroni Białogard i Karlino przed wysoką falą na Parsęcie

16 mar 2012. Kategorie: 11. Zbiornik retencyjny w Osówku ochroni Białogard i Karlino przed wysoką falą na Parsęcie, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, IX. Rzeki i rzeczki pomorskie | Komentarze (0) »

Odwiedziłam zbiornik na przedwiośniu. Chciałam też zobaczyć, czy zapora jest ukończona, w jaki sposób wygląda i czy spełnia swoją rolę. Robiłam kolejne zdjęcia: niewielkie kałuże na łąkach stanowiących suchy zbiornik retencyjny, ale wysoki poziom wody na Parsęcie już po owej zwężce Venturiego, nadto zgrabnie wyprofilowane brzegi rzeki przy zaporze, wzmocnione kamieniami w stalowej siatce, jak przed momentem położony dywanik z darni wzdłuż nurtu Parsęty, pokazowo wykonaną przegrodę z rurami – wszystkie elementy jak na wystawie. Nowe i śliczne, a także niezwykle pasujące do otaczającej natury.

Po obejrzeniu całej budowli hydrotechnicznej doszłam do kilku wniosków. Wzmocnienia mogą nie wytrzymać wysokiego stanu wody i pod jej naporem posypie się zapora, której kamienno-siatkowe wzmocnienia nie wydają się odpowiednio mocne. I Parsęta wcale nie wylewa się na łąki jakoś inaczej niż wtedy, kiedy zapory nie było. Zwężka składająca się z 3 rur ma zmienioną ilość wypływu wody, bowiem środkowa, najszersza rura wlotowa została jakby zgnieciona ciężarem nasypu. Być może – została zgnieciona działalnością człowieka, który obserwował ilość wypływającej wody i podobnie jak ja pomyślał, że za duża ilość wody wypływa poza zaporę. Dlaczego? Moim zdaniem sama zwężka powinna być zamontowana niżej i wtedy dużo więcej wody w tym czasie spłynęłoby do suchego zbiornika. W tej sytuacji niewiele się zmieniło. Stan rzeki w czasie mojej obecności był bardzo wysoki, na łąkach – wody niewiele, a rzeka miała do pokonania jeszcze wiele kilometrów, wciąż zbierając wodę z otaczających wzniesień morenowych i musiała się w pewnym momencie wylać. Tegoroczna wiosna, ślamazarna i zimna, wodę uwalniała stopniowo i zapora nie mogła się nie sprawdzić, jednak myślę, że ta genialnie prosta budowla została spartaczona. Chciałabym nie mieć racji, czego sobie życzę dla dobra mieszkańców Białogardu i Karlina.