2. Jez. Skocznia – perełka wypoczynkowa koszalinian- archiwa kategorii

2. Jez. Skocznia – perełka wypoczynkowa koszalinian

24 lis 2009. Kategorie: 2. Jez. Skocznia - perełka wypoczynkowa koszalinian, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, X. Jeziora pomorskie | Komentarze (0) »

Z Koszalina można do niego dojechać w 20 minut,  szosą na południe, czyli w kierunku Bobolic.  Od pierwszego wzniesienia kemowego, jakim jest znana powszechnie Czapla Góra w Manowie, ciągnie się morena kemowa, z licznymi małymi jeziorkami, leżącymi pośród „pagórkowatych” wzniesień i w takim malowniczym krajobrazie jest położone jezioro Skocznia.   Z szosy głównej skręcamy na lewo, w stronę Wyszewa, a za wsią – w  nieutwardzoną drogę na  Wiewiórowo,  przez las.  Z daleka widać ponad boczną dróżką wiszący napis   „Jezioro Skocznia – wiata”  i tam trzeba skręcić. Po kilkudziesięciu metrach  otwiera się widok na śliczne, śródleśne jeziorko. Nie ma nawet 10 hektarów i spacerkiem łatwo go można obejść, dla zdrowia i widoków;  z jednej strony woda, z drugiej bór sosnowy. Gdyby pomaszerować 20 minut w kierunku południowo – wschodnim, można dojść do wspaniałego, równie niewielkiego ale ciekawszego florystycznie  jeziora  Rackiego.

Linia brzegowa od strony wiaty ma piaszczystą plażę, z której jest dobrze widoczna lekko brunatna barwa wody, świadcząca o obecności kwasów humusowych, utrudniających rozkład szczątków organicznych,  co nam gwarantuje jej sanitarną czystość.  Takie jezioro ma charakter dystroficzny.  Zwykle jest otoczone miękkimi poduchami torfowców  /pła/  i dlatego brzegi są  trudno dostępne.  Na wodzie pływają wydłużone eliptycznie  liście rdestu ziemnowodnego, o którym warto wiedzieć, że ma dwie formy: lądową i wodną, będące oczywiście odzwierciedleniem siedliska występowania, co warto poobserwować. W ogóle rośliny kwiatowe są skąpe,  między kępami turzyc, a pła z podstawowym składem mszaków nachodzą na wodę od strony północnej i wschodniej.

Tam też można zobaczyć inną ciekawą roślinę  -  czermień błotną, która przypomina wyglądem miniaturowe kalle afrykańskie,  kiedyś  popularne w naszych mieszkaniach, zwane kaliami.  Ma piękne, żywozielone,  szerokie  liście długoogonkowe,  o kształcie sercowatym  ,   a kwiaty złożone, o białych pochwach kwiatostanowych, z żółtozielonymi kolbami wewnątrz, gdzie powstają jesienią  czerwone, trujące jagody. Występuje w podmokłych olszynach, na torfowiskach, wzdłuż skąpożywnych zbiorników wodnych, na torfowiskach przejściowych.

Pozostałe części linii brzegowej są odzwierciedleniem wpływu człowieka, w tym przypadku turystów i plażowiczów, więc roślinność jest dawno zniszczona i  widać czysty piasek. Jeszcze 40 lat temu, kiedy byłam tam po raz pierwszy,  to jezioro było naprawdę dystroficzne czyli pozbawione substancji odżywczych, a obecnie, wskutek antropopresji czyli oddziaływania ludzi,  staje się powoli bogatszym zbiornikiem mezotroficznym. Wciąż jednak wypoczynek nad nim sprawia przyjemność i daje odetchnienie od miasta.  Na pocieszenie mogę  dodać, że  zdecydowanie się zmniejsza ilość wypoczywających. Jest  nad nim  pomost, drewniana wiata w razie deszczu, dość duży parking samochodowy, stoły, ławy, opróżniane  kosze, nadzór  i opłaty. Wszystko to ułatwia i umila bezpieczny wypoczynek.

Szkoda może, że dzierżawcy zajęli sporą powierzchnię na zamieszkanie w sezonie, bowiem ta ich bałaganiarska infrastruktura,  widoczna z każdego miejsca jeziorka,  jest nieestetyczna i wyraźnie szpeci krajobraz.