13. Moje styczniowe otoczenie, bliskie i ogrodowe…- archiwa kategorii

Moje styczniowe otoczenie, bliskie i ogrodowe…

31 sty 2010. Kategorie: 13. Moje styczniowe otoczenie, bliskie i ogrodowe..., I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, II. Mój Ogród | Komentarze (0) »

Takiego śniegu się nie spodziewałam, chociaż to przecież zima i normalne są opady. Ponieważ codziennie muszę nakarmić, a przede wszystkim dać ciepłą wodę kurom – brnęłam dzielnie mając mokre spodnie powyżej kolan. Nie odśnieżałam, by zrobić zdjęcia śniegu nietkniętego żadną stopą.  Niestety, mój Dyzio bardzo dokładnie obiegał teren i wszędzie widać jego  ślady. Trudno. Zasypane są za to moje poprzednie   ślady, ale także  ławki, taras, wszystkie schody, huśtawka, ptasie wybiegi, małe i duże drzewa, a w wielu zakamarkach  utworzyły się wielkie zaspy. Nawet moje żywopłotki bukszpanowe zniknęły z pola widzenia. Jest za to bardzo czysto i bardzo biało.  Warto fotografować każde miejsce, kiedy natura sypnęła nam śniegiem tak obficie. Ku pamięci ale i ku radości…