19. Rośliny dna lasu bukowego- archiwa kategorii

19. Rośliny dna lasu bukowego

9 maj 2010. Kategorie: 19. Rośliny dna lasu bukowego, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, II. Mój Ogród | Komentarze (0) »

Moje uczucia do polskich roślin spowodowały utworzenie niewielkiej buczyny, więc na około tysiącu metrów kwadratowych powierzchni rosną wiosną rośliny lubiące próchniczną, zasobną, lekko wapienną  i odpowiednio wilgotną gliniastą glebę,  dzięki  rozproszonemu słońcu docierającemu przez bezlistne korony buków do dna lasu. Już w lutym widać kępy przebiśniegów, zaraz za nimi rozwijające się banieczkowate kwiaty śnieżycy wiosennej, niekiedy ponad śniegiem, na delikatnych gałązkach wawrzynka wilczełyko jaskrawieją jego czteropłatkowe, niewielkie różowe kwiaty, pachnące i liczne. Potem licznie wychodzą   różowo kwitnące żywce bulwkowe oraz   kokorycze – pełna i drobna, wraz z pierwiosnkami wiosennymi i przylaszczkami, a jak zaczynają kwitnąć zawilce,  z których z. gajowy kwitnie o tydzień wcześniej niż z. żółty, w większych płatach kryjąc brunatne liście bukowe, kępami –  groszek wiosenny, jak wieżyce – zerwy kłosowe  i ścieląc się  - gajowiec żółty i gwiazdnica wielkokwiatowa – to najpiękniejszy moment z sezonu w buczynie. A to maleństwo z kremowymi, nieostrymi kwiatuszkami to piżmaczek wiosenny.  Za dzień, może trzy – rozwiną się białe gwiazdki kwiatowe czosnku niedźwiedziego oraz konwalie. W obniżeniu uśmiechają się do słońca żółte jak słoneczka, drobne ale widoczne kwiaty ziarnopłonu wiosennego, a piżmaczek wiosenny masowo wypełnia wolne przestrzenie, konkurując z fiołkiem psim. Wkrótce  zakwitną kokoryczki, czerniec gronkowy i rozwiną delikatne liście zachyłki. W końcu zobaczę lilię złotogłów, ale już wtedy na bukach rozwiną się liście i bardzo szybko ocienią dno lasu. Byliny rozwiną nowe, tegoroczne liście,  zaopatrzą w substancje zapasowe swoje nasiona, a potem kłącza, bulwy i cebulki i w spoczynku będą czekać do następnego sezonu wegetacyjnego, jak w każdej naturalnej buczynie.

A ja, korzystając z coraz lepiej rozwijającego się podłoża,  będę pomalutku dosadzać odmianowe zawilce, martagony, pierwiosnki, przylaszczki, przebiśniegi – by z jednej strony porównać naturę z hodowlą człowieka, z drugiej – dać możliwość rozwoju odmianowych  roślin w korzystnych dla nich warunkach świetlnych, pokarmowych i wilgotnościowych. Rodzice powinni zabierać swoje dzieci do buczyny, gdzie na razie nie ma komarów, a można zobaczyć i poznać rodzime, chronione rośliny, znane z atlasów i podręczników.