7. Goście z Mali w moim ogrodzie….- archiwa kategorii

7. Goście z Mali w moim ogrodzie….

13 lis 2009. Kategorie: 7. Goście z Mali w moim ogrodzie...., I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, II. Mój Ogród | Komentarze (0) »

Jakoś dzisiaj mi się przypominała pewna wizyta  w ogrodzie  - afrykańscy  goście z Mali, którzy  przyjechali do Polski jako studenci ogrodnictwa. Najpierw z wizytą do szczecineckiego  Technikum Rolniczego  /to szkoła, z którą się zaprzyjaźnili/  i stamtąd do mnie.  Była połowa maja i z nieba lał się żar, dla nich męczący podobnie jak dla nas. A ogród jakby czekał na gości. Wszystko buchało życiem;  kwitły magnolie i azalie, różaneczniki i wrzośce, ozdobne drzewka owocowe   i różne cudowności skalne.  Rozwijały się liście i kwiatostany gunery,  wzbudzając zainteresowanie i zachwyt gości.

Owa wiosenna atrakcyjność spowodowała, że nastawiłam się nie tylko na oprowadzanie gości po ogrodzie ale i na fotografowanie ich.  Niestety, mój wspaniały aparat pożyczyłam  i zaskoczona oraz nieprzygotowana wykorzystałam wcześniejszy, jeden z prymitywnych  cyfrowych aparacików. Jaki aparat- takie zdjęcia!  Nie mogłam sobie tego darować!  Chciałam jednak utrwalić i  zapamiętać wizytę takich egzotycznych dla mnie ludzi. A oni  cieszyli się głównie zadrzewieniem, cieniem  i zielenią,  jak my –  kolorowymi kwiatami, dlatego pewnie  najbardziej spodobała się im zieloniasta gunera.

Szkoda, że na moich zdjęciach,  nie wiedzieć czemu, wszyscy mają wszystko przezielenione .  Wolałabym widzieć ich piękną, czekoladową skórę, niezwykłe włosy i nadzwyczajne oczy tak, jak w rzeczywistości.

Ale,  ku pamięci…