VII. Moje podróżowanie- archiwa kategorii

37. Pałac w Mierzęcinie, woj. lubuskie

5 sie 2012. Kategorie: 37. Pałac w Mierzęcinie, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, VII. Moje podróżowanie | Komentarze (0) »

Usłyszałam, że odrestaurowany został zespół pałacowy o charakterze neogotyckich pałaców angielskich w niewielkim Mierzęcinie, w województwie lubuskim. Od jakiegoś już czasu obiekt funkcjonuje jako hotel ze SPA, stajniami, winiarnią i destylarnią, kortami tenisowymi a nawet placem zabaw dla dzieci – więc po prostu tam pojechałam. Niestety, trafiła mi się deszczowa pogoda,więc na zdjęciach nie pokazałam obiektów, jakbym tego chciała ale można popatrzeć i wyrobić w sobie przekonanie, czy warto tam pojechać, by je zobaczyć, by tam odpocząć, zorganizować konferencję czy wziąć wystawny ślub z ucztą weselną; widziałam panie przygotowujące kwiatowy wystrój do ślubu – warto byłoby to przeżyć!!!

A przy okazji, z uwagi na to, że mieszkam na Pomorzu Zachodnim – pomyślałam o architekturze naszych starych budynków. To właśnie u nas neogotyk odzwierciedlił się w kościołach, do których chodzimy, dworcach kolejowych, z których rozpoczynamy podróże, ratuszach, w których załatwiamy sprawy urzędowe i wielu innych gmachach użyteczności publicznej a także w budowlach rodowych siedzib wiejskich czyli pałacach, stawianych w ostatnim dwustuleciu. W krajach anglosaskich, zwłaszcza w Anglii, w zasadzie nigdy nie odstąpiono od wyrafinowanych form gotyckich, wykorzystując je do dekoracji dużych budynków, stąd wiele pięknych, smukłych wież i wieżyczek, dekoracyjne blanki na zwieńczeniach murów, będące naśladownictwem krenelaży chroniących średniowiecznych strzelców na szczytach zamków, charakterystyczne okna, podcienia arkadowe, krużganki i wiele cudownych detali. Warto zatem odwiedzać pałace i inne starsze budynki, żeby dostrzec nie tylko ich urodę ale rozwój myśli architektonicznej na przestrzeni ostatniego millenium.
Dlatego też warto oglądać swoje otoczenie, bo każdy z nas odkryje tam piękno, na które był dotąd ślepy…

35. Park miniaturowych latarni morskich w Niechorzu

11 lip 2012. Kategorie: 35. Park miniaturowych latarni morskich w Niechorzu, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, VII. Moje podróżowanie | Komentarze (0) »

Przejeżdżałam trasą obok Niechorza i licho mnie skusiło, by tam zajrzeć, choć był czas przedwieczorny. Trafiłam na reklamę parku miniatur latarni morskich i od razu wiedziałam, że chcę tam wejść. Sympatyczna przewodniczka oprowadzała mnie, opowiadając o każdej miniaturze rzeczowo ale ze swadą, co było miło słuchać. Park zawiera miniatury wykonane z ogromnym pietyzmem, w skali 1:10, oddane wiernie w każdym szczególe i posadowione dokładnie tak samo jak oryginały. Każda miniaturowa kopia ma obok zdjęcie oryginału oraz opis. Miniatur latarni jest bodaj 28, w tym dwie polskie wybudowane poza granicami kraju, czyli Latarni Arctowski na Antarktydzie oraz Latarni Hornsund na Spitzbergenie. Bardzo polecam tę nową – od maja 2012 – atrakcję turystyczną w Niechorzu. Park miniatur powinien stać się pretekstem do wakacyjnego wyjazdu dla mieszkańców miejscowości nadmorskich, byśmy poszerzyli w tak atrakcyjny sposób wiedzę o wybrzeżu Bałtyku i zaimponowali naszym gościom, rodzinie z głębi Polski i turystom.

34. Ścieżka zdrowia pod Polanowem

20 cze 2012. Kategorie: 34. Ścieżka Zdrowia pod Polanowem, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze | Komentarze (0) »

Ścieżka Zdrowia to jedna z atrakcji jeszcze nie dokończonego szlaku edukacyjno-rekreacyjnego, tworzonego przez Nadleśnictwo Polanów oraz UMiG Polanów. Szlak będzie miał ponad 4 km długości, a w jego skład będzie wchodzić m.in. Zielona Szkoła, Plac Zabaw dla Dzieci, Czerwony Most oraz Ścieżka Zdrowia.

Później »