25. Karlino – uroki małego, starego miasteczka- archiwa kategorii

25. Karlino – uroki małego, starego miasteczka

7 wrz 2010. Kategorie: 25. Karlino - uroki małego, starego miasteczka, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, VII. Moje podróżowanie | Komentarze (0) »

Ciekawa, jak się żyje w małym mieście Karlinie w kilka lat po otwarciu obwodnicy, odciążającej bardzo miasto od nadmiernego i uciążliwego ruchu tranzytowego, zapychającego przelot, smrodzącego rurami wydechowymi, dudniącego tak, że domy były rozedrgane, niebezpiecznego dla pieszych i hałasującego nie do wytrzymania – po prostu tam pojechałam.  Nie znając historii – dowiedziałam, się, że miasto  akurat obchodzi 625-lecie swego powstania, kościół  pod wezwaniem św. Michała Archanioła – równo 500 lat od wybudowania, a grzywien karlińskich nie można już dawno kupić, choć zaczęto emisję 24 lipca br. czyli niedawno. Te dukaty miejskie Karlina, z herbem miasta i rysunkiem Zamku Biskupiego wybito jako „6 grzywien karlińskich” właśnie na tegoroczną rocznicę.  cd. niżej

Najlepiej zacząć zwiedzanie od Placu Jana Pawła II, gdzie jest skrzyżowanie dróg, eklektyczny ratusz z pięknym neogotyckim wnętrzem z 19012 roku, tuz obok kościół z 1510 roku orali niewielkie kamieniczki mieszczańskie, a wszystko jest rozmieszczone według planów z 14 wieku. I tędy własnie przewalał się jeszcze niedawno cały wielki transport samochodowy ze wschodu na zachód przymorskiej części Polski.

Oddalanie się od ryneczku pozwoliło mi wytropić współczesną remizę straży pożarnej – bardzo pasującą do reszty miasteczka, bardzo zadbaną, ukwieconą i ozdobioną starymi eksponatami pożarniczymi. Ponad remizą wyrasta  pięknie odnowiony budynek z 1905 roku, w którym mieścił się królewski sąd rejonowy, a obecnie związki, stowarzyszenia i urzędy przydatne miastu i gminie. Pokazałam też dwa „INNE” stare domy, wraz z całą ulicą Koszalińską. Szczególnie inny jest budynek obłożony łupkiem czarnym, stanowiącym oryginalna elewację, szkoda tylko, że cudowne i prężne  władze miasta nie dokonały remontu tego cacuszka architektonicznego. Widać jedynie odnowioną werandę, na którą łupek ściągnięty został ze wschodniej ściany budynku. Fe! Gdyby dom został wykupiony w tym stanie przez mieszkających tam ludzi- z pewnością nigdy nie zostałby przywrócony do stanu, w jakim byśmy – turyści –  chcieli go oglądać! Myślę, że naprawdę superburmistrz Karlina – pan Miśko – odbuduje i wyremontuje fasady domów na głównym placu miasta oraz wzdłuż głównej ulicy. Będę wtedy pokazywała spokojne życie mieszkańców Karlina, a oni będą zarabiać na turystach!   c.d.n.