-7.Ogród leśniczego z Iwięcina- archiwa kategorii

7.Ogród leśniczego z Iwięcina

23 lip 2009. Kategorie: -7.Ogród leśniczego z Iwięcina, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze | Komentarze (0) »

Umówiłam się z zaprzyjaźnionym leśnikiem na wizytę, bo po pierwsze mamy do pogadania,  po drugie, dawno u niego nie byłam, po trzecie,  nie byłam u niego o tej porze czyli w środku lata, kiedy kwitną wyjatkowe byliny, ogród pachnie dojrzałością letnią, a staranne utrzymanie widać zwłaszcza o tej porze, gdy nam się nie chce specjalnie pielić, przycinać i kosić , a jedynie leżeć, patrzeć na obłoki i na ich odbicie w letnim, własnym  stawie.

I pojechałam, a to nie jest dom we wsi, tylko 3 km od niej, w głuszy leśnej, jak to z leśniczówkami bywa i nie wiadomo, po co sie aż tak starać, kiedy tam nikt lub prawie nikt nie dociera. Jak to,  po co sie starać?   Dla siebie, właśnie dla siebie  i najbliższych. Mój znajomy dokładnie tak myśli i robi, co mu daje niezwykłą satysfakcję, zwłaszcza, gdy ludziom się to jego miejsce na Ziemi podoba. Cała rodzina pomaga, w razie akcji wybitnie porządkowej, a żona nie tylko podziwia, pomaga,  ale pozwala kupować nowe egzemplarze do ogrodu, by otoczenie piękniało, a kolekcje w nim się powiekszały. I tak jest w istocie!  W dodatku jest bardzo dumna ze swojego męża -  leśnika-ogrodnika.

I jak widzę ten ogród? Doszły nowe rośliny i zostały dokomponowane tak, by stanowiły całość. Wszystko jest utrzymane z niezwykłą starannością, a każda roślina korzystnie odczuwa tę pielegnację, odwdzięczając się doskonałym wzrostem, kondycją i kwitnieniem.

Szczegóły małej architektury ogrodowej sprowadzają  się do eksponowania miejsc do siedzenia, by przynajmniej mieć wizję  odpoczynku w każdym zakątku zieleni, – kamieni, podnoszących walory ogrodu skalnego i łaczących z nim pozostałe części założenia, – pergolek i rusztowań dla wspinajacych się pnączy,  – korzeni i pni  na których można  zatrzymać wzrok.    Centralną częścia ogrodu jest dość okazały staw, z naturalną roślinnością na brzegach i  kwitnącymi o tej porze grzybieniami na wodzie. Oczywiście jest też mała tryskawka, ożywiająca i utleniająca wodę , a żywioł wszelki gromadzi się w  pobliżu wody i na trawniku.

Poza roślinami otoczenie jest dekorowane piękną parą pawi, bażantami i kurami, z których jedna wodzi za soba jedynaka- pisklę pawiowe, opiekując się nim bardzo troskliwie. Pan Emil ma przyszłościowe plany związane z rozwojem ptaszarni. Patrzyłam na piękne otoczenie leśniczówki w Iwięcinie i przypomniałam sobie Park Leśników w Osetnie, który początkowo też był jedynie ogródkiem przydomowym. Może i tu kiedyś tak będzie?

Leśniczy, niezwykle skromny pan, oprowadził mnie po swoim królestwie, z dumą pokazując poszczególne okazy, a pani leśniczyna poczęstowała  iście królewskim plackiem wiśniowym, przy którym ponownie, ale już w domu omawiałam  mamie zdjęcia ze swojej wizyty na peryferiach Iwięcina…

Proszę pouczestniczyć w spacerze po owym uroczym otoczeniu domu…. i zabrać się do upiększania swego domostwa!