5. Wiązówka jak wiele bylin, wierna……- archiwa kategorii

5. Wiązówka jak wiele bylin, wierna……

8 lip 2009. Kategorie: 5. Wiązówka jak wiele bylin, wierna......, XIII. Rośliny przydrożne, do poznania dla pasażera | Komentarze (1) »

Wiązówka błotna Filipendula ulmaria jest dużą, dorastającą nawet do 2 metrów byliną, o charakterystycznym ostro słodko-gorzkim zapachu, nie dla każdego miłym. Jeśli rośnie przy drodze i jest to jej czas kwitnienia czyli od połowy czerwca do końca lipca – na pewno da się zauważyć, zwłaszcza, że rośnie z reguły w obniżeniu między szosą,  a na przykład wzniesieniem, wałem czy łąką,  gdzie zwykle występuje naturalnie.

Ma niezwykle skomplikowaną budowę liści, które są złożone z różnej wielkości par  pierzastodzielnych listków. Składają się z kilku do dziesięciu listków, z których na łodyżce co druga para jest duża, a co druga mała, natomiast u podstawy liścia leżą dwa sercowate przylistki, w dodatku, żeby zagmatwać cały ten opis uprzedzam, że także górna strona liścia różni się od spodniej i kolorem i fakturą. Górna, ta skierowana do słońca jest gładka i ciemnozielona, natomiast spodnia część- pokryta białymi, kutnerowatymi  włoskami wygląda jak filcowa. Unosi je sztywna łodyga  barwy   lekko czerwonej,  która jest zwieńczona podbaldachem  który tworzą  miliony drobnych, kwitnących  kwiatków.

Pojedyncze kwiatki wiązówki błotnej, o barwie kremowo-żółtej, mają zwykle 5 lub 6 płatków korony / to te,  barwne i służące jako powabnia dla owadów i to właśnie płatki korony wzbudzają zachwyt człowieka. Podparte są one od spodu zielonymi działkami kielicha / jak pamiętamy ze szkoły/,  a w środku każdego kwiatka wyrasta pęk pręcików o dwukrotnej długości płatków, więc one nadają całemu kwiatostanowi owej koronkowej lekkości, która mnie u kwiatów tak zachwyca. W świeżo rozwiniętym kwiatku pręciki są pochylone nad słupkowiem, ale z każdą godzina prostują, wznosząc  się nad nim.  Gdy słupek jest zapylony – pręciki oddają swój pyłek bezinteresownie innym kwiatom, a nektar jest miodny i łatwo dostępny.   Owady odwiedzają każdy kwiatek chętnie,  a wobec sporej ilości słodkiego, pachnącego syropku szybko napełniają swoje wola i pedzą do ula czy innego gniazda. Warto wiedzieć, że także słupków jest kilka i w dodatku są   śrubowato skręcone, więc po zapyleniu powstaje i dojrzewa około 10, także śrubowato skręconych,  owoców – niełupek,  a właściwie skręcone są włoski, mające udział w rozsiewaniu przytwierdzonych do nich nasionek. Dojrzewające maleńkie nasionka niesione są wiatrem lub wodą, a niekiedy przyczyniają się do przemieszczania nasionek  zwierzęta. W końcu warto wiedzieć, że jest  rośliną będącą źródłem obfitego pożytku dla pszczół,  zawiera duże ilości garbników i ma właściwości lecznicze.  Przydatność  do ziołowych mieszanek antyreumatycznych jest spowodowane dużą ilością pochodnych kwasu salicylowego, działające przeciwzapalnie i przeciwbólowo , a zwłaszcza skojarzone działanie wszystkich składników służy do leczenie gośćca stawowego oraz grypy u ludzi starszych .

Naturalnym siedliskiem wiązówki błotnej są żyzne, wilgotne łąki i ziołorośla, brzegi wód i wysokie zarośla. Rośnie od północnej Syberii i wschodniej Mongolii, w niemal całej Europie łącznie z Wielką Brytanią i Skandynawią, a nawet na Islandii.

Jest niezwykle wierna siedlisku i nawet po kilkudziesięciu latach rośnie przy szosie w obniżonych, więc wilgotnych częściach poboczy, które dawniej były łąką czyli jej miejscem występowania, podobnie jak na przykład łatwe do obserwacji w okresie wiosennego kwitnienia zawilce  – na miejscach  siedliska  lasu bukowego, który został kilkadziesiąt lat przedtem wycięty. Czy spojrzycie teraz na znajomą wiązówkę błotną cieplej i serdeczniej?