26. Jeden z najpiękniejszych nadmorskich…- archiwa kategorii

26. Jeden z najpiękniejszych nadmorskich…

1 paź 2010. Kategorie: 26. Jeden z najpiękniejszych nadmorskich..., I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, VII. Moje podróżowanie | Komentarze (0) »

Ten najpiękniejszy dom strefy nadmorskiej znalazłam w okolicach Mielna, gdy pokazywałam zastosowanie trzciny, zbieranej wzdłuż brzegów przymorskich jezior w okresie zimowych żniw trzciny pospolitej.

Jest piękny kolorystycznie /proszę popatrzeć na zdjęcia/, w ciepłej tonacji drewna oraz brązowosrebrzystych odcieniach trzciny. Precyzyjne, jakby naturalne zaciosy ogromnych bali drewnianych dodają elegancji budowli. Mansardowe okna nostalgicznie patrzą w dal, a gęba wnęki wejściowej utrwaliła swój poważny wyraz, w przeciwieństwie do figlarnie sterczących włosów grzywy i brody dachowej, unoszących w górę szczyt szerokiego dachu.  Cudowny jest każdy kawałek tej wspaniałej budowli, bardzo dobrze osadzonej na otwartej przestrzeni niskich łąk nadmorskich. W dodatku gruby żwir, jak brzeg plaży nadmorskiej oraz delikatny płot z witek wierzbowych rosnących kępami  w okolicach doskonale uzupełniają całości tego obrazu w krajobrazie.

Dom  od początku do końca zbudowany z naturalnych surowców, niezwykle zdrowy dla jego mieszkańców, żyje swoim życiem i będzie służył ludziom wiele, wiele dziesiątków lat.  Jasne, że takie domy są wielką atrakcją dla turystów, podobają się okolicznym mieszkańcom i są pomysłem czy propozycją dla tych, którzy zamierzają się budować. Jeśli się uważnie patrzy na rozmaite domy w strefie nadmorskiej – widać  brzydkie, przeciętne,  stylizowane na dworki czy „ozdobne” pensjonaty. Nie ma przepięknych domów „w kratkę”, budowli drewnianych czy choćby tych z dachami krytymi słomą czy trzciną, które określałyby może okolice wybrzeża Bałtyku. Szkoda, że samowolka stylistyczna nie ustala ładu architektonicznego w strefie chronionego krajobrazu, który powinien podkreślać naturalność tej jakże turystycznej strefy nadmorskiej…