4. Słoneczne, ciepłe widoki na zimowe, krótkie dni- archiwa kategorii

4. Słoneczne, ciepłe widoki na zimowe, krótkie dni

23 sty 2010. Kategorie: 4. Słoneczne, ciepłe widoki na zimowe, krótkie dni, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, XV. Takie sobie gadanie | Komentarze (0) »

Świat nauki od lat bada wpływ promieniowania słonecznego na nasze organizmy. Wiemy, że szkodzi nam zarówno jego brak jak i nadmiar.  Latem stosujemy więc filtry uv zapobiegające poparzeniom skóry, a w okresie jesienno-wiosennym powinniśmy korzystać z każdego wyjścia słońca spoza chmur, by pospacerować w naturalnym świetle. Światło słoneczne dając życie roślinom – producentom materii organicznej – umożliwia je także nam – konsumentom.

Promieniami ogrzewamy nasze organizmy, zwłaszcza podczas plażowania, co powoduje wnikanie promieniowania podczerwonego w głąb ciała,  skutkując ożywieniem funkcji organizmu. W skórze tworzy się witamina D, umożliwiając dobre przyswojenie wapnia z pożywienia i tym samym zapobiega osteoporozie lub pomaga z nią walczyć oraz zapobiega krzywicy. Czynny wapń wzmacnia mięśnie i więzadła  oraz układ nerwowy, usprawnia serce i poprawia krążenie krwi, zmniejszając jej ciśnienie. Ciepło słonecznie rozluźnia mięśnie, znieczulając bóle i ułatwiając poruszanie się oraz przyśpieszając rehabilitację pourazową, przynosi ulgę cierpiącym na choroby reumatyczne i  zapalenie stawów.  Ułatwia i wspomaga zdecydowanie wypoczynek. Pocenie się umożliwia odblokowanie porów skóry oraz usuwanie toksyn, ale ponadto wzmaga procesy termoregulacji,  chłodząc nas wodą z rozkładanego tłuszczu. Sama skóra zyskuje w kontakcie ze słońcem nie tylko piękny koloryt, ale także robi się gładka, delikatna i pozbawiona stanów zapalnych, bowiem promienie uv wpływają lecząco na przykład na trądzik czy łuszczycę, poprawiając naszą kondycję .

W okresach niedoboru promieni słonecznych trzeba o tym szczególnie pamiętać. Sama barwa świata w kolorach wschodów czy zachodów słońca nas wyraźnie ożywia, wzmagając nasze zmysły i wspierając nas energetycznie. Widok ogromnej czerwonek kuli, a zwłaszcza osnute ciepłymi barwami niebo odsłania i uruchamia lepsze strony naszych dusz. Podczas dnia barwy słoneczne pomagają nam skuteczniej przyswajać nowe treści, rozwijać nasze umiejętności i zdolności oraz likwidować odrętwienie organizmu. Barwa,  zwłaszcza żółta  / słońce wschodzące i w porze popołudniowej/ stymuluje nasze półkule mózgowe do intensywnej pracy, co sprzyja rozwojowi intelektualnemu. Dobrze trawimy, co wzmaga nasz apetyt i poprawia krążenie płynów ustrojowych.

Tym samym kolory – zasługa światła – mają wielki wpływ na nasze życie. Jeśli zatem zimą idziemy na choćby kilkuminutowy spacer, by popatrzeć  na zachód słońca,  zwłaszcza drogą poprzez  świerki, sosny czy inną zieleń – czujemy równowagę, harmonię i spokój wewętrzny, a tym samym uspokajamy nerwy i serce.  Zieleń pomaga walczyć z komórkami nowotworowymi  właśnie dzięki wewnętrznemu spokojowi i harmonii ze środowiskiem naturalnym.

Zachęcam do kontaktów z przyrodą, zwłaszcza zimą, gdy dodatkowo działają na nas inne bodźce, na przykład niska temperatura lub lekki wiaterek i miłe towarzystwo.