9. Biedronka – przyjacielem ogrodnika- archiwa kategorii

9. Biedronka – przyjacielem ogrodnika

8 mar 2010. Kategorie: 9. Biedronka - przyjacielem ogrodnika, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, XV. Takie sobie gadanie | Komentarze (0) »

Ula i Giga Gnattówny


O biedronce


Ledwie wstanie śpiące słońce, po kwiecistej, złotej łące

leci pięknie wystrojona mała biedronka czerwona.


Na czerwonej sukieneczce widać po czarnej kropeczce.

Z przodu suknia ma rozcięcie,  czarny karczek i zapięcie.


Czarne nóżki, stopki czarne, a oczęta wręcz figlarne.

Spod sukienki woal miękko rusza, piszcząc jak śmigiełko.


Wszyscy patrzą na te cuda. Śpiących się dobudzić uda,

by nie przegapili w końcu,  jak biedronka tańczy w słońcu.


Zachwycony jest kopciuszek,  kiwa ogonkiem raniuszek,

ropuszka kręci pośladkiem,  oblizując się ukradkiem.


Żuk zazdrości jej urody  i wypija dużo wody.

Pająk niszczy pajęczynę,  by ocalić tę kruszynę.


Wszyscy patrzą na jej nóżki  i na czerwone paluszki,

i na kropkach odblask złoty, lecz biorą się do roboty.


Biedroneczka w pląsach cała  całkowicie zapomniała

o lądowaniu bezpiecznym i o schowanku koniecznym.


Słowik skończył swoje trele, a wymagań miał niewiele:

zanim wróci do swej żony,  powinien być najedzony.


By cokolwiek rano zjeść,  zjadł biedronkę więc i cześć.

Na koniec tancerka miła za przekąskę posłużyła!