4. Moje spotkanie z łosiami w oliwskim zoo- archiwa kategorii

4. Moje spotkanie z łosiami w oliwskim ZOO

16 paź 2009. Kategorie: 4. Moje spotkanie z łosiami w oliwskim zoo, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, XII. ciekawostki przyrodnicze | Komentarze (0) »

Łosza leżała, jakbym dla niej nie istniała.  Może nawet podniosła swoje piękne, długie uszy, może wyciągnęła lekko szyję, ale ciałem ani drgnęła.   Nie chciała mnie po prostu widzieć i spokojnie , flegmatycznie przeżuwała.    Żadne:  Witam, chodź do mnie, pokaż nogi!   Po prostu mnie nie było,  dla niej nie istniałam ! Podeszłam do łosia,  a  ten zareagował natychmiast. Obejrzał się, wstał, podbiegł i pokazał się w całej okazałości.  Nagłymi ruchami  odwracał się, pokazywał piękne poroże,  omszone niestartym scypułem, tłukł w ziemię, straszył mnie potrząsaniem głowy i ciała, aż wreszcie podbiegł gwałtownie do ogrodzenia i równie gwałtownie przed nim zahamował. Nie zdołałam zrobić porządnych zdjęć, niemniej zachowanie łosia utrwaliłam.  Najwyraźniej odważnie wyganiał mnie ze swojego domu i otoczenia.  Jasne, że posłusznie odeszłam, podziwiając to nasze piękne, ogromne zwierzę! Warto było podejść i to naprawdę bliskie spotkanie przeżyć.