6. Dromadery z oliwskiego ZOO- archiwa kategorii

6. Dromadery z oliwskiego ZOO

25 paź 2009. Kategorie: 6. Dromadery z oliwskiego ZOO, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, XII. ciekawostki przyrodnicze | Komentarze (0) »

Wielbłądy są niezwykle widowiskowe i bardzo chciałabym mieć takie zwierzę, koniecznie w towarzystwie żyrafy i zebry, bo to pierwsza trójka oglądana przeze mnie najchętniej. Sa tak popularne, że wstyd mi cokolwiek o nich pisać, ale może poczyta sobie o nich jakaś mała dziewczynka i zechce namówić tatusia na wycieczkę do zoo.

Wielbłądowate to duże ssaki, o indywidualnie czyli całkiem  odmiennie zbudowanych nogach, niż  pozostałe parzystokopytne.   Otóż  zwierzęta opierają się nie tylko na końcowym odcinku kopytowym, lecz także na poprzedzającym kopyto odcinku palca. Dlatego końcówki odnóży nie są pokryte kopytem właściwym lecz objęte małym pazurem z zakrzywionej blaszki rogowej.  Szeroka podeszwa pozwala na uniesienie potężnego ciała, a jej elastyczne podbicie jest przystosowaniem  do chodzenia po piaskach.  Sylwetka wielbłąda z niezbyt urodziwym garbem, bekanie i inne brzydkie odgłosy, jakie wydaje niezwykle niemelodyjnie – dyskwalifikują to zwierzę do udziału w konkursach piękności.

Dromadery osiągają ponad 2 metry wysokości i ponad 3 metry długości i są formą wielbłądów jednogarbnych.  Zamieszkują  przeważnie Afrykę, podczas gdy wielbłądy dwugarbne zwane baktrianami – Azję.  Dromader Camelus dromaderianus jest obecnie tylko zwierzęciem domowym wszystkich krajów Afryki Północnej, , także w południowo-wschodniej Azji, sprowadzony do Europy, Ameryki Południowej i Australii. Ma liczne poza stopami przystosowania do życia na pustynnych piaskach; nozdrza ma ściągane z boków, co pozwala mu oddychać w czasie burz piaskowych i chroni drogi oddechowe przed pyłem, tłuszczowy garb jest swoistych „magazynem wody”, bo w drodze spalania chemicznego tłuszczu powstaje woda, pokrywająca zapotrzebowanie w czasie podróży, zgrubienia  zwane modzelami i pokrywające łokcie, kolana, napięstki, pięty i piersi chronią skórę w czasie odpoczynku, piaskowy kolor sierści maskuje jego obecność  na pustyni, jest odporny na chłody nocy i upały południa, twardego pyska nie kaleczą suche,  cierniste krzewy.  Nie biegnie jak koń na przemian wyrzucając  nogi, tylko stawia raz nogi prawej a raz lewej strony ciała, rzucając ciałem , a także jeźdźcem raz w prawo,  a raz w lewo.  I jeszcze jedno – jest niezwykle nieprzyjemny  jeśli chodzi o własny zapach, bo z osobliwych gruczołów umieszczonych z tyłu głowy, wydziela płyn o przykrej woni, zwłaszcza w okresie rui.

Dromadery żywią się wyłącznie pokarmem roślinnym i sś pod tym względem niezwykle niewybredne.  Mogą zjeść nawet prymitywne domostwa budowane z żerdzi połączonych turzycami, gałęzie i największe kolce akacji, nie raniąc przy tym pyska i trawiąc je doskonale.  Rozdwojone wargi świetnie łamią kawałki twardego pożywienia.  Oczywiście uwielbiają miękkie, soczyste części roślin, zwłaszcza wszelkie ziarna, w tym fasole, bób, wszelkie zboża i słomę.  Najmilszym dla nich pożywieniem są jednak soczyste liście  i tak samo chętnie, jak żyrafy, kierują się w stronę drzew.

Spragnione dromadery, czujące w pobliżu wodą, podnoszą w górę głowy, węsząc głośno z na wpół przymkniętymi oczami, kładą uszy po sobie i nagle zaczynają biec. Tłoczą się potem u źródła, a w trakcie picia ciało ich nabrzmiewa,   a potem, w trakcie marszu  przelewająca się woda w żołądku wydaje bulgoty i szmery.   W czasie pory deszczowe wielbłądy dostają sól, zwiększającą łaknienie i wtedy rośnie im garb. Są świetnymi biegaczami i wytrwałymi piechurami, dlatego pozostaną długo jeszcze na usługach człowieka. Maszerują około 4 km na godzinę, 12 godzin dziennie i jednorazowa niosą około 150 kg bagażu.  Specjalnie przygotowane i dobrze karmione zwierzęta mogą przebyć   500 km w ciągu 3-4 dni, pod warunkiem kilku godzin odpoczynku w południe.    Najbardziej utrapione stają się w czasie rui; ogiery hałasują, kpią , gryzą  i biją inne wielbłądy oraz  właściciela,  są tchórzliwe albo gwałtowne i muszą nosić kagańce.  Małe,  śliczne wielbłądziątka rodzą się z otwartymi oczkami, pokryte miękkimi, wełnistymi włoskami i są zabawne oraz wesołe. Matka, choć rzadko je wylizuje, potem okazuje się gorliwą, troskliwą matką, karmiąc małe jedną parą sutek przez ponad rok i broniąc je przed niebezpieczeństwami.

Jeśli się  wie dużo o zwyczajach zwierząt,  milej się patrzy na te dla mnie piękne, dostojne zwierzęta,   niezwykle przydatne człowiekowi  w pustynnym  środowisku.