9. Co robią mrówki zimą?- archiwa kategorii

9. Co robią mrówki zimą?

10 sty 2010. Kategorie: 9. Co robią mrówki zimą?, I. A oto ostatnie wpisy, najnowsze, XII. ciekawostki przyrodnicze | Komentarze (0) »

Wszędzie jest śnieg; w ogrodzie, w lesie, nad jeziorem i w miastach. Wobec  jego powszechnej obecności postanowiłam na przekór przypomnieć sobie leśną wiosnę,  budzące się życie, śpiewające i krzyczące  ptaki, bzykanie owadów, lekki wietrzyk poruszający delikatnie źdźbłami traw i figlujący w koronach sosen. Tak trafiłam pamięcią na moje ukochane , wielkie mrowiska. Proszę,  popatrzcie sami!

Jasne, że to nie mrowiska naszej znanej mrówki rudej Formica rufa, lecz dużo rzadziej występującej, zwłaszcza w takich koloniach, jak na zdjęciu – mrówki ćmawej Formica polycteuma.  Mrowiska jej można zresztą porównać  z wysokością człowieka.   W „moich ” kopcach , czyli u rudnicy ćmawej, zwanej mrówką ćmawą – charakterystyczna jest wielomateczność, niezwykle przydatna do zakładania kolejnych gniazd, a tym samym do pokojowej kolonizacji lasu.

W rezerwacie mrówki ćmawej, pod Kościernicą, w nadleśnictwie Manowo  /woj. Zachodniopomorskie, 20 km na pd od Koszalina/,  bo tam właśnie zrobiłam  zdjęcia, nastąpiła ogromna kolonizacja, prowadząca do założenia ponad tysiąca mrowisk.  Dzieje się tak prawdopodobnie wtedy, gdy są bardzo dobre warunki środowiskowe do zdrowego rozwoju poszczególnych osobników, a tym samym do wzrostu liczebności mieszkańców gniazda. Wtedy  królowa matka wraz z częścią dworu  i robotników  po prostu  ”pokojowo” odchodzi, zakładając nowe mrowisko. Kolejne gniazda mrówek, spokrewnione z poprzednimi, nie zwalczają się, pochodząc z tego samego pnia, lecz mnożą i rozprzestrzeniają.  Opanowały sporą część lasu. Przyjeżdża tam wiele zainteresowanych osób i grup ludzi, podziwiających to zjawisko.

Ogólnie mówiąc,    mrowiska są gniazdami mrówkowatych,  zbudowanymi z różnych materiałów dostępnych w miejscu życia mrówek, czyli w  ich biotopie. U rudnic Formica gniazdo  składa się z części podziemnej, sięgającej nawet do 2 metrów w głąb ziemi oraz z części nadziemnej, w kształcie kopca z igliwia, gałązek, ziarenek piasku i żywicy, wypiętrzającego się do 2 metrów ponad powierzchnię terenu.

Gniazda zakładane są zwykle na przecinkach leśnych, na liniach działowych na obrzeżach lasu lub wzdłuż drogi, co im gwarantuje nasłonecznienie przynajmniej przez kilka godzin w ciągu dnia. Znana nam wszystkim z waleczności i pieczenia naszej skóry po jej ugryzieniu  mrówka rudnica tworzy kopiec rosnący wraz z kolonią wiele lat i kończy jego budowę wraz   ze śmiercią królowej matki, a potem jej dworu. A „moje”,   ćmawe mrówki w tym samym czasie, czyli na przykład po kilkunastu latach, wyprowadzały z jednego gniazda kolejne, kolejne pokolenia.

Mrowisko nie jest bezładną zbieraniną materii organicznej, lecz przemyślanym systemem kanałów i dróg, chroniącym  jego mieszkańców przed zmianami temperatur i  wilgoci, dającym bezpieczne schronienie poszczególnym członkom owadziego społeczeństwa, mającym inne potrzeby, choćby larwom, poczwarkom, królowej matce czy robotnikom. Już na wysokości nieco ponad 20 – 30 centymetrów od wierzchołka kopca warunki wilgoci i temperatury są zbliżone do optymalnych i utrzymują się o wiele stabilniej, niż temperatura i wilgotność powietrza i gleby na zewnątrz  kopca.

Właśnie  budowa kopca – perfekcyjnego i cudownego państwa – tłumaczy nam, co robią mrówki zimą! Główną funkcją kopca jest regulacja mikroklimatu, który się reguluje sam na zasadach fizyki, dzięki systemowi jego budowy, kanałom, materiałom  i izolacji. I tak jest przez cały sezon wegetacyjny, od wczesnej wiosny do mrozów. Południowa, łagodniejsza  strona kopca ma za zadanie odbieranie ciepła i jego przenoszenie do najdalszych, mrocznych jego krańców, dążąc do wyrównania optymalnie temperatury.  Strona północna, bardziej stroma i korzystniej zaizolowana, pozwala na wyciąganie nadmiernie ogrzanego powietrza. Robotnicy utrzymują drożność kanałów i naprawiają je w miarę potrzeby,   mrowisko może  bowiem  ulec zniszczeniu mechanicznemu na przykład  przez ogromną ulewę, której nie jest w stanie wchłonąć ani też odprowadzić, przez  upadek konara lub gałęzi. Do niszczenia przyczyniają się także żerujące lisy, borsuki, zwłaszcza zaś dziki oraz ptaki /zwłaszcza dzięcioły/, ale też często bezmyślni ludzie.

Gdy temperatura spada nocą poniżej 10 stopni, ” żywa” część mrowiska przestaje się „mnożyć” i schodzi coraz niżej, pod powierzchnię ziemi, gdzie nawet w najbardziej mroźne zimy temperatura utrzymuje się na poziomie 8 do 2 st.C. Kora i trociny to bardzo dobre materiały izolacyjne, gnijące szczątki to małe ciepłownie. Naziemna część kopca świetnie służy jako ochrona mieszkańcom gniazda. Śnieg dopełnia tej roli jako izolator i źródło wilgoci.

Mrówki ożywiają się w ciepłe dni o temperaturze dodatniej, otwierając kanały ogrzewające podziemia, które zamykane są natychmiast, w razie spadku temperatury. Ponieważ odżywiają się bezkręgowcami, stanowiącymi podstawę ich jadłospisu / ok.50%/ – gdy im się wtedy coś trafi, korzystają  i ze zdobyczy  i z zapasów wspólnie.  Zimą brakuje wydalin mszyc, kolejnego podstawowego pokarmu /30 %lub więcej/, soków wypływających z drzew / do 10%/,  nasion i owoców /5%/, grzybów /5%/, więc trwają w odrętwieniu, czekając na wiosnę. Jak każde społeczeństwo w naszym klimacie!

Boże, o mrówkach można nieskończenie….