VIII. Poza krajem- archiwa kategorii

7. Piękne różaneczniki w okolicach Westerstede

7 cze 2009. Kategorie: 7. Piękne różaneczniki w okolicach Westerstede, VIII. Poza krajem | Komentarze (0) »

Niezwykle piękną, starą kolekcję rododendronów można obejrzeć w okresie maj/czerwiec  w Linswege Rhodondendron Waldpark D.G.Hobbie, tuż przy miejsowości Westerstede, w pn.-zach. części Niemiec. Idealny klimat,  kształtowany przez wpływ ciepłego, morskiego powietrza i łagodne zimy tworzą doskonałe warunki dla bogatej kolekcji rodzaju Rhododendron. W całym landzie stanowią akcent charakterystyczny wiosną i są ozdobą miast , małych miejscowości i niezwykle zadbanych domków. Tworzą ogromne ściany, małe, cięte żywopłoty, duże skupienia i są sadzone w donicach. Nadają miejscowościom swoisty charakter,  są źródłem zarobku i pretekstem do powstawania nowych, bogatych szkółek.  Ściągają turystów,  amatorów piękna tych roślin oraz  wszystkich, którzy zjeżdżają tutaj na pierwsze zakupy oraz uzupełnianie prywatnych kolekcji.

W tym rejonie Niemiec organizowane są wystawy, giełdy, festyny i swięta, których głównymi bohaterami są różaneczniki. Od wielu lat, rokrocznie czekam na maj i czerwiec, by nacieszyć się kwitnącymi roślinami wrzosowatymi i po zimnej Zośce wyjeżdżam, by je obejrzeć gdzieś, w cieplejszych rejonach, bo moje podmarzają a rozpaczliwe zbrązowiałe płatki wiszą nieozdobnie na pięknych krzewach przez miesiąc.

W szkółkach Hobbiego można dokonać zakupów a w parku, na powierzchni 70 hektarów obejrzeć bogatą kolekcję ponad 3 tysięcy taksonów.  Rośliny rosną w naturalnie kwaśnej  i wilgotnej glebie, pomiędzy wysokimi drzewami, dającymi korzystny półcień. Trafiłam tam na pełnię kwitnienia, więc chodziłam zachwycona pięknem miejsca i czasu. Proszę, popatrzcie sami…

6. Sanssouci w Poczdamie

7 cze 2009. Kategorie: 6. Sanssouci w Poczdamie, VIII. Poza krajem | Komentarze (0) »

Stolica landu brandenburskiego – Poczdam, miasto-wyspa – leży między dwiema odnogami rzeki Haweli, naprzeciw Berlina. Zastrzegliśmy sobie czas jedynie na Sanssouci, by po prostu być i zobaczyć jeden z największych, europejskich zespołów parkowych, zaliczonych do światowego Dziedzictwa Kultury Unesco.

Wszystko się zaczęło, gdy Fryderyk Wielki u bram Poczdamu chciał uprawiać śliwki, figi i winogrona . W tym celu nakazał on w roku 1744 założyć ogród tarasowy w Parku Sanssouci. Nie dziwię się, że ze względu na nadzwyczaj piękny widok, już w rok później, król zapragnął mieć tam bogatą rezydencję letnią ponad tarasami.  Mnie też zachwycił  widok niekończących się szklarenek dla fig, starannie utrzymanych winorośli oraz prawdopodobnie niegdyś rozległa panorama, dziś przysłonięta przez drzewa.

Rozbudowany został sam park.  Wodotryski, fontanny i zbiorniki wodne upiększały barokowe ogrody u podnóża zbocza, więc konieczna była duża ilość wody. Na Górze Ruin Ruinenberg, na północ od pałacu, stworzono  sztuczne fragmenty ruin, które równocześnie przykrywały zbiornik wodny. Wodą z niego miały być zasilane kosztowne wodotryski, którymi w końcu mógł się nacieszyć władca jeden jedyny raz, gdy zgromadzona woda spłynęła. System zaczął funkcjonował właściwie dopiero od czasu wybudowania budynku z maszyną parową w XIX wieku.

Za panowania następców Fryderyka Wielkiego, niemodny już ogród barokowy przekształcono w stylu parku krajobrazowego. W kolejnych latach powstały ponadto Nowy Pałac  i Galeria Obrazów.   Fryderyk Wielki IV rozszerzył zespół o takie budynki, jak Pałac Charlottenhof, Oranżerię i Rzymskie Łaźnie. Miały mu one stworzyć namiastkę Włoch w ojczyźnie.

Obecnie obiekty w Parku Sanssouci, poza dostępnością turystyczną, stanowią miejsce imprez takich,  jak Poczdamskie Koncerty Dworskie czy Festiwale Muzyczne.

W obramowaniach żywopłotowych kryje sie po prostu park krajobrazowy, ze starymi drzewami. Marmurowe posągi są myte i restaurowane. Intensywne cięcia świadczą o staranności w utrzymaniu dawnego charakteru parku. Dla samego pospacerowania pośród historii  i poczucia swej obecności w minionych czasach świetności warto tam pojechać.

Zdjęcia załączam raczej dla dokumentacji, bo pogoda była fatalna, ale zachęcam  do wycieczki, a nawet weekendowego tam pobytu. Wiele jest  do zobaczenia i odkrycia…

.

Malowniczy widok znanej w całym świecie rezydencji letniej Sanssouci z jej fontannami i tarasami winnic, po których przechodził się już Fryderyk Wielki a potem kolejni władcy, lub spacer aleją do Nowego Pałacu  – ostatniego sporego kompleksu pałacowego pruskiego baroku – pozwalają domyślić się, dlaczego kiedyś książęta elektorowie, królowie i cesarze wybrali Poczdam na swoją rezydencję. Wszyscy się nimi  zachwycają  również współcześnie, a turystów jest co niemiara.

5. Ogrody tematyczne w Bad Zwichenahn – Japoński

6 cze 2009. Kategorie: 5. Ogrody tematyczne w Bad Zwichenahn - Japoński, VIII. Poza krajem | Komentarze (0) »

 

   Ogród japoński w Parku Publicznym w Bad Zwichenahn jest , jak wszystkie, mały ale wypracowany. Zawiera wiele elementów ogrodu dalekowschodniego,  a przede wszystkim rośliny zminiaturyzowane, ukształtowane przez artystów-ogrodników w charakterystyczne formy. Nie brakuje tu gatunków właściwych dla Japonii, między innymi pięknej sosny drobnokwiatowej,  strzyżonych cisów, bukszpanów. Kwiatami i formami zdobią przestrzenie azalie japońskie oraz różaneczniki. Bambusy tworzą żywe ściany. Wąskie, obramowane kamieniami ścieżki  prowadzą do charakterystycznym miejsc w tym ogrodzie (niestety, można po nich chodzić jedynie w wyobraźni i chrzęścić w wyobraźni żwirkiem, trącając go stopą). Oczywiście ustawiona w widocznym miejscu latarnia jest gotowa, by oświetlić fragment ogrodu wieczorową porą.  Poidełko dla ptaków pełni dobrze swoje funkcje, więc służy do kąpieli i napojenia skrzydlatych przyjaciół Japończyka ale też zdobi przestrzeń swoją kamienną formą. 

   Ogród jak wszystkie inne małe ogrody w tym dostępnym parku stanowi przykład, jedną z możliwości podpatrzenia gotowego projektu,  możliwego do wykonania przez zainteresowanego nim człowieka. Można podpatrzeć, w jaki sposób ukształtować drzewko w wybraną formę, jak wykonać ścieżynkę czy placyk  lub  sięgnąć po tematyczne książki, by się dokształcić. Po to są właśnie pokazywane  ogrody tematyczne. Na Pomorzu takie przykładowe pomysły są pokazane w Dobrzycy, do której łatwo trafić i z Koszalina i z Kołobrzegu. Zachęcam do zwiedzania takich miejsc, gdzie  można podpatrzyć pomysły dla siebie…

« Wcześniej - Później »